• Wpisów:8
  • Średnio co: 196 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:57
  • Licznik odwiedzin:1 527 / 1769 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Najbardziej boli fakt, że wszystko może ulec zmianie, że już nigdy go nie zobaczę, że nigdy więcej nie będzie mój, że zacznie wzdychać do innej, ja nie umiem żyć bez niego, nie chcę nikogo innego. Nie uwzględniam przyszłości bez niego, mimo, że właśnie teraz przez niego cierpię i tonę we łzach. Kocham go tak bardzo, dlaczego to poszło tak daleko? Dlaczego nie możemy być szczęśliwi, dlaczego nie dotrzymał słowa i teraz woli byle plastika ode mnie, zawsze obiecywał, że nigdy mnie nie zostawi, że zawsze będzie kochał... A teraz zostawia z tym silnym uczuciem samą.
 

 
Dziś lub jutro muszę podjąć ostateczną decyzję, jestem ciekawa, czy to oleje, czy tak jak zwykle bywało wystraszy się i będzie chciał zatrzymać...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Prawdziwa kobieta ma zasady,ambicje i plany, szacunek do swojego ciała, kocha bezgranicznie i nie zawodzi. Ma również swoje granice wytrzymałości i nawet kochając całym sercem, wybierze rozstanie zamiast bycia na drugim planie i upominanie się o czułe słowa, bo wie ile jest warta.
  • awatar Sen Olimpii ♥: Kobieta jest warta bardzo wiele jeśli umie docenić siebie i innych ;) zapraszam do siebie ;)
  • awatar Monikowka: superr :)+ zobacz mój blog i dodaj koma :)) dziękuje ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zapewne przyjdzie taki czas, kiedy jemu będzie zależeć, a mi przestanie, lub nie będę chciała wrócić z własnej dumy...
 

 
Mimo, że jest mi cholernie ciężko, muszę zapomnieć, wiem po tym co dzisiaj zobaczył, on flirtuje z innymi, olewa mnie.
Nie wiem jak to zrobię, ale muszę zapomnieć, zacząć nienawidzić...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak strasznie go kocham, a on mnie olewa i nie docenia.Woli wszystko inne, ale nie przyjechać do mnie, czy napisać. Ta miłość mnie zabija, niszczy od środka,nie jem, nie śpię, cały czas płaczę, myślę o nim. On mówi, że mnie kocha, a zachowuje się inaczej. Nienawidzę tych uczuć, tej pieprzonej tęsknoty, bólu odrzucenia. Pragnę, aby w końcu się przebudził, bo inaczej nie wytrzymam dłużej w takim stanie.
 

 
"Brakuje tylko jednej osoby, a
czujemy się tak,
jakby nie było świata wokół nas..."
 

 
Jestem sama, pogrążona w samotności, smutku i łzach. Tak bardzo chciałabym, żeby tu był, żeby mnie przytulił, powiedział, że naprawdę kocha, że potrzebuje. Nie ma go, teraz słodko śpi, a ja cierpię. Nawet już nie wiem, czy mnie kocha, czy może tylko bawi się, szuka zemsty, czy kłamie, czy naprawdę jest tak jak mówi, że mnie kocha? Przecież znam go rok, zawsze tak dobrze mnie traktował, dał odczuć, że kocha. Sama nie wiem co mam o tym myśleć, czuję się koszmarnie. Ludzie stale mieszają mi w głowie, a ja nie wiem co robić,czy może oni mają rację?Przecież choćbym chciała nie zapomnę Jego, nie wydrę z serce takiej miłości,tych wspomnień, nikt mi go nie zastąpi. Co ja mam począć? Pomocy! Dlaczego tak bardzo go pokochałam, dlaczego się tak bardzo zaangażowałam, że nie potrafię żyć bez niego,zapomnieć, przestać kochać. Gdyby tylko można było cofnąć czas...

Mam ochotę uciec,zniknąć,po prostu przestać istnieć.